powrót

Wzajemna nauka

Króliki jako zwierzęta stadne powinny nawet w warunkach domowych mieć co najmniej jednego króliczego partnera/partnerkę. Ich wzajemne relacje budowane są od chwili pierwszego spotkania. Wielu opiekunów pojedynczego królika obawiają się że, ich pupil nie będzie już do nich tak przywiązany, a nowy partner nie pozwoli się oswoić. Nic bardziej mylnego. Raz oswojony królik, dobrze przez nas traktowany, pozostanie naszym przyjacielem na zawsze, bez względu na to czy będzie jeszcze z innym królikiem. Adoptując/kupując towarzysza dla uszaka sprawiamy że będzie on bardziej szczęśliwy.

Oswojony królik jest idealnym partnerem, dla nowego towarzysza, pomimo że nowy uszak zazwyczaj jest wystraszony, często reaguje panicznie i na każdą naszą próbę głaskania ucieka, to oswojony pupil na początku działa na zasadzie "buforu" pomiędzy nami, a nowym mieszkańcem, jest wspaniałym nauczycielem, pokazuje nie tylko że może nam zaufać, ale uczy mnóstwa innych rzeczy, nie tylko tych dobrych :).

Nauka nowego królika zazwyczaj opiera się na obserwacji i naśladownictwie. Niezmiernie istotnym elementem nauki jest sam proces zaprzyjaźniania królików. Dla opiekuna opiera się on zazwyczaj na przeganianiu, zazdrości i pokazie dominacje, ale takie zachowanie ma szereg innych następstw i jest dużo bardziej złożone.

Podgryzanie, przeganianie i inne formy zdominowania młodszego towarzysza ma za zadanie wyrobienie również podstawowych zachowań, które nasz pupil nabył w chwili gdy to my go oswajaliśmy.

W takich chwilach musimy zrozumieć że proces zaprzyjaźniania to stres dla obu królików. Dla nowego, dlatego że jest w zupełnie obcym miejscu, wyczuwa dotąd nieznane zapachy i widzi ludzi i przedmioty, których wcześniej nie widział, ale "starszy" królik również odczuwa pewien dyskomfort związany ze stresem, zazdrością i obawą że straci dominację i nasze zainteresowanie. Nasze zachowanie powinno być jak najbardziej stonowane i nie powinniśmy w chwilach pogoni i lekkiej agresji reagować. Budowanie więzi i wspólnych relacji przez króliki, na początku jest o tyle trudna, że zazwyczaj oboje będąc jeszcze młodymi stworzeniami zostali zabrani matce i oddani w ludzkie ręce, z tego powodu ich nauka "króliczej mowy" została bardzo ograniczona i właśnie w chwili gdy próbujemy zaprzyjaźnić dwa króliki ich kontakt przez to jest utrudniony, przez nieumiejętność pokazania i odczytania już pokazanych gestów. Wszystko to jednak jest uwarunkowane genetycznie, więc ta mowa z czasem zostaje uaktywniona, ale na początku jedynym sposobem "porozumiewania" się jest (j.w), agresja, przeganianie i podgryzanie, zazwyczaj dochodzą do tego czynniki fizjologiczne jak obsikiwanie przedmiotów, ludzi i bobkowanie w pokoju. Z biegiem czasu ich relacje i wzajemna "mowa" jest już na tyle rozwinięta, że potrafią porozumiewać się na zasadzie pokojowych gestów, a nie tylko poprzez pokaz siły i agresji.

Inaczej wygląda początkowa relacja królików już dorosłych, szczególnie gdy oba dotychczas były trzymane pojedynczo. Ich język został znacznie zahamowany, a chęć dominacji u obu jest podobna, ewentualnie zmniejszona przez kastrację lub sterylizację, ale mimo to bez początkowych walk (czasami drastycznych) się nie obejdzie. Dlatego pamiętajmy, że na początku tylko w taki sposób króliki między sobą się komunikują i że to nie jest tylko czysta agresja.

Po okresie nieporozumienia i dominacji, króliki pomału uczą się wzajemnej mowy, przychodzi pora na inną wzajemną naukę i zacieśnianie relacji. Zazwyczaj początkowe nastawianie głowy przez jednego królika jest niezrozumiałe, ale po pewnym czasie dla drugiego królika jest to jasny sygnał że ma on polizać głowę towarzysza, tak samo wygląda sytuacja z machaniem uszkami, wymachiwaniem skokami i tupaniem. Wzajemna nauka nie polega tylko na nauce komunikacji, ale możemy być pewnie że nowy królik opanuje niemal wszystko co umie już nasz "stary" towarzysz, a nowy nauczy go czegoś nowego, czyli jeżeli jeden królik wskakuje na segment, a drugi się na początku boi, to po pewnym czasie będą siedzieć tam oboje, jeżeli jeden królik podbiega nas przywitać rano, to drugi również będzie tak robił. Króliki uczą się również zaufania do nas podpatrując, ale również łatwiej jest nauczyć nowego uszaka korzystania z kuwety, zabawy rolką papieru i toczeniem kuli-smakuli, takich przykładów są setki.

Powinniśmy również mieć na uwadze że, każdy królik jest innych, każdy ma własną osobowość i charakter, więc musimy uwzględniać pewne różnice w zachowaniu i nie zwalać je na karb powolnej nauki, bo pewne zachowania nie są wynikiem nauki, ale indywidualnych uwarunkowań, szczególnie mam tu na myśli, głaskanie, podnoszenie i noszenie na rękach. Nie powinniśmy się spodziewać że jeżeli jeden z królików lubi taką formę pieszczot, to drugi też się tego nauczy i odwrotnie, jeżeli jeden nie lubi, nie oznacza to że "nowy" tego nie będzie akceptował i lubił.

Króliki w towarzystwie są znacznie szczęśliwsze i to nie tylko dlatego że, mogą się do kogoś przytulić, ale dlatego że mogą się rozwijać zgodnie z naturą, uczyć podobnej mowy, naśladować naturalne zachowania i bawić się zgodnie z potrzebami.

Zabir

Źródła zdjęć:
Prywatne archiwum: n-monika i Nuna





Copyright@2009-2017 - Miniaturka bez tajemnic. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Bez pisemnej zgody redakcji portalu Miniaturka bez tajemnic kopiowanie treści jest zabronione.
Plagiat jest przestępstwem zagrożonym określoną sankcją na podstawie przepisów prawa autorskiego. stat4u