powrót

Mity o królikach

Adopcja / kupno zwierzęcia dla dziecka, już nie kręci się tylko wokół psa i ich ras. Coraz częściej wybierane są inne zwierzęta, a miedzy nimi najpopularniejszymi wśród nich są króliki. Najczęściej decydującym aspektem jest fakt, że królik wydaje się mniej problemowy w hodowli, co oczywiście jest ogromnym błędem. Królik dla większości ludzi, którzy rozpoczynają przygodę, z tymi przemiłymi zwierzętami, są ciche, małe, siedzą w określonym miejscu (klatka) i będą zjadać wszystko co im podamy. Szczególnie uwielbiane przez dzieci są króliczki ras miniaturowych, które z racji swoich mniejszych rozmiarów automatycznie są klasyfikowane jako te najmniej wymagające.

Pierwszą rzeczą o jakiej powinniśmy pamiętać, jest fakt, że króliki to zdecydowani indywidualiści, każdy jest inny i niezmiernie ciężko jest zakwalifikować poszczególną rasę jako najlepsza do trzymania w domu. Każda pomimo że ma wyróżniające cechy, szczególnie wizualne, to wszystkie cechy charakteru są zależne od poszczególnego osobnika.

Częstym wyborem właśnie królika, a nie innego zwierzęcia, jest ich pozorny spokój i wyciszenie. Patrząc na króliczki np. w sklepach ciężko nie odnieść wrażenia że są to najmilsze zwierzęta na świecie, które są niemal jak pluszowe zabawki, tylko przytulić i "wymiziać". Taki stan zauroczenia zazwyczaj mija dość szybko. Już po pierwszym wypuszczeniu króliczka na wolną przestrzeń, pokazuje jak energiczne i żywe są to stworzonka. O ile w tej radości i energii, również można się zakochać, to przejawy takiej aktywności, są różne, od pociesznego skakania w górę, połączone z nagłymi zrywami do biegu, po obgryzanie mebli, kabli itp. Ludzie otaczający świat poznają, miedzy innymi przez dotyk, króliki zaś dotyk zastępują gryzieniem, dlatego nie powinno nas dziwić, że pierwszą rzeczą jaką królik robi w stosunku do nowej rzeczy jest jej podgryzienie, takie zachowanie leży w naturze królika i tutaj nie pomogą nasze krzyki i tłumaczenia.

Myślenie, że króliki są bardzo cichymi zwierzętami również jest błędne. Fakt, króliki raczej rzadko wydobywają z siebie jakieś dzięki, to zamknięte w klatce potrafią dość skutecznie zakłócić nasz spokój, szarpiąc i gryzac metalowe pręty, w taki sposób komunikują się z nami, i informują, że czują się samotne, jest im nudno lub brakuje im picia, lub pożywienia.

Króliki bez powodu nie są agresywne, nie atakują człowieka gdy nie widzą wyraźnej potrzebny, dlatego zamykanie, go w klatce na całe dnie nie jest konieczne, szczególnie gdy bezpodstawnie obawiamy się ataku z jego strony, szczególnie w stosunku do dzieci. Częściej zdarza się, że króliki ciągle trzymane pod zamknięciem są bardziej skłonne do agresji, przez poczucie wyobcowania. Szczególnie taka agresja ujawnia się w chwili, chęci wzięcia, królika na ręce, lub złapania w celu włożenia go z powrotem do klatki.

Królik jako zwierzę stadne, nie czuje się najszczęśliwszy gdy jest trzymany w pojedynkę, dlatego przeświadczenie iż dbamy o królika, najlepiej jak umiemy, nie sprawi że będzie on szczęśliwszy, gdyby miał drugiego króliczego kompana.

Królik miniaturowy, pomimo swoich niewielkich rozmiarów, powinien mieć sporo miejsca, klatki które są oferowane w sklepach, są zazwyczaj zdecydowanie zbyt małe, najlepszym rozwiązaniem jest budowa zagrody/woliera, lub udostępnienie, królikowi pokoju. Często patrząc na słodkie, malutkie króliczki w sklepie nie myślimy o tym, ze one urosną, niektóre osiągną wagę nawet do 3 kg.

Królik, to bardzo czyste zwierzę, ale bez naszej pomocy i opieki taki stan nie będzie trwał długo, szczególnie tyczy się to kuwety. Zdrowy królik sam potrafi zadbać o swoją czystość, gorzej wygląda sprawa z kuwetą. Przy odpowiedniej diecie, króli dziennie, robi bardzo dużą ilość bobków, które po wstępnej nauce, w większości lądują w kuwecie, dlatego bardzo istotne jest jej codzienne sprzątanie, pomimo, że jeszcze nie ma niemiłego zapachu.

Często stosowanym podłożem w klatce z królikami jest siano, lub trociny, nawet w sklepach spotkamy się, że siano i trociny są polecane na wyłożenie klatki. Nie jest to dobre rozwiązanie,. Siano zasikane i zabobkowane, jest nadal chętnie zjadane przez pupila, co niesie za sobą mnóstwo niebezpieczeństw, w postaci chorób. Trociny zazwyczaj bardzo się pylą, drobinki mogą podrażnić oczy i układ oddechowy króliczka.

Królik to dobry zwierzaczek dla dzieci, nic bardziej mylnego, pomijając fakt, że nie powinniśmy wychowywać dzieci kosztem zwierząt, to królik pomimo sprawiania wrażenia, że jest "żywą maskotką", nie przepada za noszeniem na rękach i hałasu, a zabawa z nim często nie trwa zbyt długo, bo króliki bardzo szybko się nudzą.

W żadnym wypadku nie powinniśmy podnosić królika za uszy, pomimo że taki zwyczaj jest dość powszechny, to musimy sobie uzmysłowić, że uszy królika są bardzo delikatne, dlatego podnoszenie za nie, powoduje duży ból i może powodować poważne obrażenia.

Królik jako mięsożerca, takie stwierdzenia, nawet w żartach, brzmi co najmniej głupio, to że królik zje kawałek mięsa, wcale nie oznacza że można mu je podawać i mówić, że akurat nasz królik jest mięsożerny, bo to że człowiek zjada czekoladę, nie znaczy że jest czekoladożerny.

Siano jako dodatek w diecie. Podstawowy błąd opiekuna, siano to podstawa diety naszego królika, stosunkowo - siana w całej diecie króliczej powinno zajmować 80% dziennego spożycia pożywienia.

Podaję królikowi to co lubi zjadać, królik zjada dropsy i inne przysmaki, dlatego tylko że są one sztucznie aromatyzowane i słodkie, co może smakować królikowi, ale wpływ na jego układ pokarmowy taka dieta będzie mieć fatalny, dlatego lepiej jest karmić królika zgodnie z jego naturą, a nie upodobaniem smakowym.

Resztki z domowej kuchni : obierki, skorki i piętki chleba, zewnętrzne liście sałat są bardzo niezdrowe dla królika. Jeśli chcemy żeby uszak nam nie chorował i przeżył z nami długie lata podajemy mu tylko świeże produkty, dobrze umyte i tylko te do których przystosowany jest króliczy układ pokarmowy.

Częstym i bardzo szkodliwym mitem jest przekonanie, ze gotowe granulaty i mieszanki z napisem "dla królików" to najzdrowszy i pełnowartościowy pokarm. Takie przekonanie wpajają nam producenci tych pokarmów. Określone kolory maja nam zasugerować, ze pokarm zawiera zioła (kolor zielony), zboża ( żółty), warzywa (czerwony). Tymczasem do produkcji używa się najtańszych odpadów skupowanych z rożnych fabryk. Kilkakrotnie zmielone i podgrzewane trąca swoje właściwości i witaminy, dlatego dodaje się syntetyczne witaminy, sztuczny aromat, farbę spożywczą. Taka mieszanka rożnych produktów jest ciężko strawna, dlatego specjalnie dodawane są enzymy ułatwiające trawienie, probiotyki i oczywiście dodatki smakowe ponieważ producenci dobrze wiedza, ze klient kupi ten produkt, na który jego pupil się rzuca i ze smakiem zjada.


Zabir
Copyright@2009-2017 - Miniaturka bez tajemnic. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Bez pisemnej zgody redakcji portalu Miniaturka bez tajemnic kopiowanie treści jest zabronione.
Plagiat jest przestępstwem zagrożonym określoną sankcją na podstawie przepisów prawa autorskiego. stat4u